Anna Błach

adwokat
radca prawny

Codziennie w swojej pracy zawodowej zajmuję się sprawami o zasiedzenie. O zasiedzeniu wiem wszystko! Jeśli jest możliwe wygranie sprawy o zasiedzenie, to ja jestem w stanie to osiągnąć. Prowadziłam setki spraw sądowych. Jeśli i Ty chcesz zasiedzieć nieruchomość, to masz szczęście, że trafiłeś na mój blog.
[Więcej >>>]

Jak zasiedzieć nieruchomość

Anna Błach13 września 201912 komentarzy

Czy można zostać właścicielem cudzej nieruchomości bez zgody jej właściciela? Tak a sposób ten nazywa się zasiedzeniem. Jeżeli dotychczasowy właściciel rzeczą się nie interesuje to traci jej własność bez żadnego wynagrodzenia na rzecz osoby, która posiada i włada rzeczą jak właściciel (płaci podatki od nieruchomości, rozbudowuje, oddaje w dzierżawę czy wynajmuje). Zasiedzenie może dotyczyć jedynie takich rzeczy, które mogą być odrębnym przedmiotem prawa własności. Nie można zatem w drodze zasiedzenia nabyć własności pokoju czy piwnicy, która na gruncie przepisów ustawy o własności lokali traktowana jest jako część składowa lokalu.

Najważniejszą przesłanką zasiedzenia jest upływ czasu. Jeżeli posiadacz nieruchomości był w dobrej wierze, czyli był przekonany, że nieruchomość stanowi jego własność – to zostanie właścicielem po upływie 20 lat. Jeśli natomiast był posiadaczem w złej wierze to termin ten wynosi 30 lat. Co więcej, gdy podczas biegu terminów zasiedzenia nastąpiło przeniesienie posiadania obecny posiadacz może doliczyć do czasu, przez który sam posiada nieruchomość, czas posiadania swojego poprzednika. Jeśli poprzednik, którym w praktyce jest najczęściej spadkodawca, uzyskał posiadanie w złej wierze, łączny okres posiadania jego i spadkobiercy musi wynosić 30 lat.

Należy pamiętać, że osoba, która weszła w posiadanie nieruchomości na podstawie umowy zawartej bez zachowania formy aktu notarialnego, a takie umowy zwłaszcza w latach 70-tych nie należały do rzadkości, nigdy nie będzie posiadaczem w dobrej wierze.

Choć nabycie własności następuje z mocy samego prawa następnego dnia po upływie terminów zasiedzenia, to do stwierdzenia tego faktu niezbędne jest orzeczenie sądu. We wniosku należy wykazać, że wszystkie prawne przesłanki zasiedzenia zostały spełnione. Dotychczasowy właściciel oczywiście może bronić swoich praw do rzeczy, powoływać świadków, przedstawiać dokumenty.

Nabycie nieruchomości przez zasiedzenie podlega opodatkowaniu – nowy właściciel w ciągu miesiąca od uprawomocnienia się postanowienia sądu musi we właściwym urzędzie skarbowym złożyć zeznanie podatkowe. Podatek wynosi 7% wartości nieruchomości. Spadkobiercy nie płacą podatku jeśli obciążałby spadkodawcę, gdyby postanowienie stwierdzające zasiedzenie było wydane za ich życia. W rachubę wchodzi tylko podatek od spadków i darowizn.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 692 383 412e-mail: biuro@blach-kancelaria.pl

{ 12 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

maria 11 sierpnia, 2016 o 18:30

płacenie podatku od nieruchomości wymienione jest jako pierwszy warunek, sąd oddalił wniosek o ochronę własności mimo że to my płacimy podatek od 28lat ,sasiedzi nie wystąpili o stwierdzenie zasiedzenia nie możemy postawic ogrodzenia a urząd podatkowy nie reaguje na nieujawnienie stanu posiadania,co mozemy zrobic w tej sytuacji ?

Odpowiedz

maria 11 sierpnia, 2016 o 18:31

płacenie podatku od nieruchomości wymienione jest jako pierwszy warunek, sąd oddalił wniosek o ochronę własności mimo że to my płacimy podatek od 28lat ,sasiedzi nie wystąpili o stwierdzenie zasiedzenia nie możemy postawic ogrodzenia a urząd podatkowy nie reaguje na nieujawnienie stanu posiadania,co mozemy zrobic w tej sytuacji ?

Odpowiedz

Anna Błach 9 września, 2016 o 10:43

Rozumiem, że chodzi o pozew o wydanie nieruchomości. Jeśli został oddalony (a nie zwrócony czy też postępowanie zostało umorzone) oznacza, że nie zostało udowodnione, że jesteście Państwo właścicielami lub nie zostało władanie naruszone. Jeśli natomiast nie jesteście właścicielami to warto rozważyć czy są podstawy do założenia na Państwa rzecz sprawy o zasiedzenie. Urząd Skarbowy nie ma zazwyczaj interesu prawnego w ustaleniu prawa własności a tym bardziej posiadania. Jeśli ktoś uważa, że spełnione zostały warunki do stwierdzenia zasiedzenia to powinien sam założyć sprawę o zasiedzenie i dowodzić swoich racji przed sądem.

Odpowiedz

Sylwia 14 marca, 2017 o 10:04

Dzień dobry,
Sprawa o stwierdzenie zasiedzenia nieruchomości nie powiodła się,z powodu braku kilku miesięcy do okresu 30 lat. Jakie prawa ma wnioskodawca i jakie zadośćuczynienie może uzyskać od właścicieli za nakład pracy i środków finansowych w tą nieruchomość,którą władał niespełna 30 lat? Dodam,że osoba ta nie posiada innych nieruchomości,jest niepełnosprawna,na rencie,małżonek również. Czy właściciel ma obowiązek zagwarantowania lokalu i zwrotu nakładów w tę nieruchomość?o co można jeszcze wnioskować?
Dziękuje bardzo za odpowiedź

Odpowiedz

Anna Błach 16 stycznia, 2018 o 15:24

zwrot nakładów czynionych w dobrej wierze i które spowodowały wzrost wartości nieruchomości

Odpowiedz

Sylwia 14 marca, 2017 o 10:10

Czy aby udowodnić 30 lat władania nieruchomością do sprawy o zasiedzenie,sąd bierze pod uwagę tylko dokumenty tj.opłacanie podatku itp.,czy również świadkowie mogą potwierdzić fakt zamieszkiwania jeśli nie ma się pełnych 30 lat?
Dziękuje

Odpowiedz

Anna Błach 16 stycznia, 2018 o 15:26

oczywiście, że tak. większość spraw, które wygrałam opierało się na zeznaniach świadków. dokumenty często są dodatkiem do dobrych zeznań świadków

Odpowiedz

Jan 16 stycznia, 2019 o 08:27

Jak zwykle bardzo ciekawy artykuł, szkoda że czasami w bankach panuje taki bałagan, dobrze że zachował trzeźwość umysłu i próbował się wykłócić, ciekawe jak ta sprawa się skończy.

Odpowiedz

Artur 14 marca, 2019 o 17:07

Dzień dobry.
Chciałbym złożyć wniosek zasiedzenia terenu bezpośrednio sąsiadującego z moim własnym (kiedyś była to własność dziadka który zrzekł się jej w zamian za emeryturę) teren jest nadal ogrodzony jednym płotem z moim własnym, jest tam ogród i sad utrzymywany jak własny, dziadek przepisał wszystko mojemu ojcu około 1973r, ojciec przepisał mi jakieś 15 lat temu, więc ciągłość 30 lat została z nawiązką przekroczona. Jest jednak pewien szkopuł, nie były za ten teren odprowadzane żadne podatki, czy w takim przypadku mimo posiadania świadków sprawa o zasiedzenie jest możliwa do wygrania?
Pozdrawiam.

Odpowiedz

Anna Błach 2 czerwca, 2020 o 16:38

czegoś chyba nie rozumiem – jeśli dziadek przekazał swojemu synowi za emeryturę, a ten Panu to pan jest włascicielem. chyba że pisze Pan, że oddał do gminy działkę sąsiednią w zamian za emeryturę i ta działka jest w ogrodzeniu. wtedy jak najbardziej moża zasiedzieć, a płacenie podatków jest jednym z przejawów władania ale nie jedynym. warto spróbować

Odpowiedz

Karolina 8 maja, 2019 o 19:55

Witam serdecznie. chciałam poprosić o opinię w sprawie zasiedlenia. Zastanawiamy się czy jest sens rozpoczynać sprawę. Mianowicie – zmarł mój tato, który miał brata. Mieszkali obok siebie. Działka przez dziadków była podzielona na trzech synów z czego ostatecznie w dokumentacji jeden syn zmarł, wujek posiada swoją parcelę na której jest jego dom i ogród, tata swoją z domem i pomiędzy domami jest ogródek. Jest to osobna działeczka, która odkąd pamiętam była nasza…mama uprawiała tam zawsze, conajmiej od 34 lata ogródek, ja jako dziecko bawiłam się tam w piaskownicy, kosiliśmy trawę, ponadto jest to przez nas ogrodzone. Tata zmarł i próbujemy dokonać postępowania spadkowego i wyprowadzić te sprawy. W dokumentach ewidencyjnych niestety jako właściciel widnieje wujek..on tez jak się okazało płacił podatki z ten ogródek. Mamy natomiast dokument, mapki geodezyjne oraz decyzje z urzędu gminy z 97 r. które miały posłużyć za dokumenty przyznające tacie tą działkę. Nie poszedł ostatecznie do notariusza. Proszę o ocenę – czy w sądzie mamy szanse z siostrą na oficjalne zasiedlenie tej działki? Dysponujemy jedynie tymi dokumentami z 97 r. które miały posłużyć do podziału i przyznania tacie działki oraz ewentualnie zeznania świadków, którzy potwierdzą że my dbaliśmy o ten fragment ziemi. Wujek natomiast płacił podatki i jest wpisany w księdze wieczystej jako właściciel..jak silny jest to argument?

Odpowiedz

Ania 19 maja, 2020 o 09:01

Dzień dobry. Czy mogłabym prosić o opinie w następującej sprawie.
W 1939r. moi dziadkowie razem z zaprzyjaźnionym małżeństwem X zakupili działkę od Y. Posiadam akt notarialny potwierdzający to nabycie, z którego wynika, że każdemu z małżeństwu przysługiwał udział w wysokości ½. Na działce pobudowano dwa domy, jeden przez moich dziadków, drugi przez X, a miedzy nimi od lat 50 stoi płot. W czasie wojny zmarł dziadek, natomiast babcia mieszkała w tym domu i dożyła roku 1947. Dziadkowie mieli 4 dzieci, jednym z nich jest mój ojciec, który zamieszkiwał w tym domu od roku 1939. Pozostałe rodzeństwo wyprowadziło się w czasie wojny. Ojciec zmarł w roku 2001, czyli mieszkał w tym domu przeszło 60 lat. Spadek po nim odziedziczyła matka i ja (sądowe otwarcie spadku). Jego żona, czyli moja matka w tym domu zamieszkiwała od ślubu z ojcem, czyli od roku 1953. Zmarła w roku 2015, czyli mieszkała tu również przeszło 60 lat. Po mamie nigdy nie było ustanowionego podziału spadku. Ja jestem tu zameldowana od roku 1957. Moja matka miała nieślubnego syna, który mieszkał tu z nami od roku 1953 do lat 80. Posiadam książkę meldunkową potwierdzająca zameldowania rodziców, moje oraz brata.
Problemem jest to, ze w księdze wieczystej nigdy nie figurowali ani moi dziadkowie, ani rodzice, ani ja. Aktualnie właścicielem według księgi wieczystej są X (oni już nie żyją, wpisani są ich spadkobiercy) oraz Y (oni też nie żyją, wpisani są ich spadkobiercy). Poza tym działka nigdy nie została faktycznie podzielona, do tej pory figuruje pod jednym numerem, zabudowana jest dwoma domami, w jednym mieszkam ja, a w drugim potomkowie X.
Moi dziadkowie, potem rodzice i na końcu ja od zawsze traktowaliśmy połowę tej działki jak naszą własność, dbamy o budynek, opłacamy podatki oraz wszelkie należności za media. Ojciec figurował we wszelkich urzędowych pismach jako „posiadacz bez wpisu do KW”.
Zamierzam uregulować stan prawny tej nieruchomości.
Czy jest szansa, aby zasiedzenie zostało ustanowione na moich nieżyjących rodziców, a w następnej kolejności, po podziale działki, jako spadek po rodzicach nieruchomość przeszłaby na własność moją i brata? Czy to pozwoliłoby na uniknięcie zapłaty podatku 7% od zasiedzenia?
Czy może ja powinnam starać się o zasiedzenie tej działki, a do czasu posiadania doliczyć okres władania przez moich rodziców? Czy mogę tak zrobić mimo, że żyje mój brat, który dziedziczy po zmarłej w 2015r matce?
Dziękuję

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Adwokacka adwokat Anna Błach Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Adwokacka adwokat Anna Błach z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem biuro@blach-kancelaria.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: